Fotografia mody sukienek folkowych

Fotografia odzieży, zwłaszcza tej o skomplikowanej konstrukcji i bogatej tradycji, to temat niezwykle wdzięczny, ale i wymagający technicznie. Niedawno mieliśmy przyjemność realizować sesję zdjęciową dla austriackiego producenta strojów ludowych w stylu alpejskim (austriacko-włoskim).

Wyzwania techniki Ghost Mannequin i autorskie rozwiązania

Projekt ten był doskonałym poligonem doświadczalnym dla techniki Ghost Mannequin (zdjęcia typu duch na niewidocznym manekinie). Poniżej przedstawiamy kulisy tej realizacji oraz wyzwania, z jakimi mierzy się profesjonalne studio fotograficzne przy tego typu zleceniach.

Głównym założeniem sesji było wykonanie zdjęć, na których odzież wygląda, jakby była ubrana na niewidoczną postać. Największym wyzwaniem w przypadku szerokich, ludowych sukien było odpowiednie ułożenie produktu.

Kluczowe okazało się precyzyjne rozłożenie dolnej części sukni (klosza), aby w pełni wyeksponować wzór materiału oraz fason. Standardowe manekiny okazały się niewystarczające, dlatego musieliśmy skonstruować dedykowany stelaż, który utrzymywał objętość i kształt dołu sukni. Dzięki temu uniknęliśmy efektu "wiszącego materiału", a packshot zyskał przestrzenną, atrakcyjną formę.

Stylizacja i przygotowanie: Klucz do idealnego packshotu

W fotografii produktowej "czas to pieniądz", ale pośpiech jest wrogiem jakości. Przygotowanie jednej sukni do zdjęcia zajmowało nam około 30 minut. Na ten proces składało się:

  • Precyzyjne założenie odzieży na manekin.

  • Zapięcie licznych guzików i haftek.

  • Wypełnienie wgnieceń w materiale, aby nadać mu naturalną objętość.

  • Staranne wyprasowanie tkaniny przy użyciu parownicy, co jest absolutną podstawą przed wykonaniem zdjęcia.

Zasada była prosta: im więcej pracy włożymy w stylizację na planie, tym mniej czasu spędzimy na etapie postprodukcji.

Detale i powtarzalność: precyzja w każdym calu

Austriackie stroje ludowe charakteryzują się wielowarstwowością (halka, suknia, fartuch). Specyficznym wyzwaniem była konieczność wymiany samych fartuchów na tej samej bazie sukni. Tutaj kluczowa była powtarzalność ujęć.

Największą trudność sprawiało wiązanie kokard. Musiały one wyglądać identycznie na każdym zdjęciu – być zawiązane w tym samym miejscu, pod tym samym kątem i z taką samą objętością węzła. Aby przyspieszyć pracę, zdjęcia detali (zbliżenia na wzory i wiązania) wykonywaliśmy równolegle "drugą puszką" (dodatkowym aparatem).

Mimo że fizycznie suknie różniły się rozmiarami, na finalnych zdjęciach produktowych różnice te są niedostrzegalne. Osiągnęliśmy to dzięki rygorystycznemu trzymaniu się wypracowanego na początku schematu ustawienia oświetlenia studyjnego i perspektywy.

Postprodukcja i finalizacja: od retuszu po nazewnictwo

Po zakończeniu sesji materiał trafił do działu obróbki. Dzięki dbałości o detale na etapie zdjęciowym, mogliśmy zastosować masową korektę kolorystyczną. Proces postprodukcji obejmował:

  1. Szparowanie (wycinanie z tła) i usuwanie widocznych elementów manekina.

  2. Retusz drobnych skaz materiału i pyłków.

  3. Ujednolicenie balansu bieli i kontrastu dla całej kolekcji.

Ostatnim, ale niezwykle ważnym dla klienta e-commerce etapem, było odpowiednie nazewnictwo plików. Kody produktów (SKU/EAN) zostały wprowadzone bezpośrednio do nazw zdjęć, dzięki czemu klient otrzymał gotowy materiał, który można natychmiast zaciągnąć do sklepu internetowego.